A A
RSS

Szokujące wideo, Nowa edukacja, 1200 zł do wygrania

pt, paź 17, 2008 Kasia Szafranowska

Zmiana edukacji

Zanim zaczniesz czytać dalej, proszę puść “play” i obejrzyj to szokujące wideo:

Kiedy myślę nad tym w jakich czasach przyszło nam żyć to czuję przerażenie i ekscytację jednocześnie. Tak ogromne wyzwania stoją przed nami, tyle palących problemów i wspaniałych szans, że aż kręci się w głowie.

To ERA ZMIAN!

Przerażające jest, że jesteśmy na to kompletnie nieprzygotowani! Narzędzia uczenia się i myślenia, które każdy z nas dostaje w szkole są z epoki konia i pługa. Nic dziwnego, że spora część z nas miała problemy w szkole. Każą nam pochłaniać tony suchych informacji nie wspominając ani słowem o tym “jak” to zrobić.

Gdy patrzę na moją 2-letnią córeczkę i myślę, że za 3 lata pójdzie do szkoły to mam gęsią skórkę. Teraz wspaniale się rozwija pod każdym względem. Uczy się genialnie szybko, ma absolutną wiarę w swoje możliwości i wie, że może zawojować cały świat.

Jednak, gdy pójdzie do szkoły to ktoś jej powie, że…

  • nie może popełniać błędów,
  • istnieje tylko jedna poprawna odpowiedź na każde pytanie,
  • ważne jest ile nibynóżek ma ameba,
  • ma siedzieć i nie ruszać się, aby “zapamiętać”,
  • trzeba czytać głośno i wolno, aby zrozumieć itd.

I to nie dlatego, że ktoś uważa, że tak jest i kropka. Po prostu taki jest SYSTEM EDUKACJI! Niedopasowany do czasów w jakich żyjemy i wiedzy jaką posiadamy na temat uczenia się i rozwoju. Kompletnie nieprzystosowany do wyzwań XXI wieku.

Prawdopodobnie tak jak ja boisz się o przyszłość swoich dzieci. One są naszą jedyną szansą na lepszą przyszłość.

Nadchodzą zmiany!

Społeczeństwo nie może być bezkarnie odmóżdżane! Dzieci nie mogą być faszerowane wiedzą, która nijak się ma do rzeczywistych potrzeb społeczeństwa XXI wieku oraz w ogóle naszej planety! To musi się zmienić!

Mamy pewien plan…

Gdy mówię na szkoleniach i spotkaniach, że chcemy zmienić system edukacji w Polsce to ludzie uśmiechają się pobłażliwie. Myślą, że to niemożliwe.

Wcale się nie dziwię, łatwo jest załamać ręce i narzekać. Łatwo jest śmiać się z czyichś marzeń. Trudniej jest podjąć wyzwanie i zacząć działać.

Dla mnie osobiście, początek zmiany edukacji jest prosty. Wystarczą cztery kroki:

  1. Przeszkolić nauczycieli, rodziców, mentorów i samych uczniów z szybkiej nauki i rozwoju osobistego,
  2. Cały czas koncentrować się na docieraniu do własnego potencjału, zachęcaniu do znalezienia własnej pasji
  3. Każdą wiedzę teoretyczną (np. przedmioty w szkole) przełożyć na multimedialne, angażujące zmysły i kreatywność kursy
  4. 80% czasu szkolnego poświęcić na praktyczne kształcenie umiejętności potrzebnych w życiu w tym umiejętności komunikacyjnych, kreatywności, przedsiębiorczości itd.

Zdaję sobię sprawę z tego, że nie stanie się to w ciągu roku. Wiem, że potrzeba zaangażować ludzi, środki i czas. Jednak wiem także jedno: nawet jeśli cel jest daleki i duży to warto działać, bo czas i tak płynie.

Pytanie jak Ty przyjacielu Synergii zamierzasz przyłączyć się do tej małej rewolucji?

Żeby Cię zmotywować ogłaszamy konkurs, w którym nagroda główna to:
– szkolenie “Magia Czytania 2″
– nagranie DVD ze szkolenia “Magia Czytania 1″
– kurs multimedialny “Kod.czytania – najłatwiejszy trening szybkiego czytania w historii”
Sumaryczna wartość nagród za 1 miejsce to 1200 zł

Twoje zadanie: OPISZ WŁASNĄ WIZJĘ EDUKACJI W POLSCE ZA 10 LAT w komentarzu do tego posta.

Jaki jest Twoim zdaniem główny problem dzisiejszego systemu edukacji w Polsce?
Co w systemie edukacji jest konieczne do zmiany natychmiast?
Co z Twojego punktu widzenia jako ucznia/nauczyciela/rodzica powinno się zmienić?
Jakie przychodzą Ci do głowy rozwiązania problemów naszego systemu edukacyjnego?

Wygrywa osoba, która stworzy najciekawszy komentarz.

Nagrodą pocieszenia dla twórców najlepszych 15 komentarzy jest kurs multimedialny “Kod.czytania – najłatwiejszy w historii trening szybkiego czytania”.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 31 października 2008r. o godz. 20.00.

Zatem do dzieła, nagrody za pierwsze miejsce to równowartość 1200 zł.

PS na podstawie waszych komentarzy i naszych doświadczeń stworzymy i rozpowszechnimy Manifest, w którym zawrzemy naszą wspólną wizję nowej edukacji.

Dziel się i baw:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Ma.gnolia
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Wykop

Tagi: , , ,

84 odpowiedzi do “Szokujące wideo, Nowa edukacja, 1200 zł do wygrania”

  1. Tomek tomeknawrot.com mówi:

    Aby zmiany były powszechne musi tego dokonać rząd. W szkołach prywatnych już możne je dokonywać. Aby przekonać rząd musi być dużo inicjatyw oddolnych, takich jak właśnie inicjatywa Synergii.

    1. Więc szerzenie światłych poglądów na oświatę w społeczeństwie jako popularyzowanie zawartych tu idei.

    2. Przekonanie skostniałych i poruszających się według utartych schematów osób pracujących w instytucjach zajmujących się edukacją.

    3. Nauka w szkole jak wychowywać dzieci, jak być dobrym rodzicem. Programy Superniania i inne pokazują, że są sposoby nawet na duże problemy wychowawcze. W dużej mierze te wskazówki odnoszą się też do życia wielu dorosłych ludzi.

    4. Zaprzęgnięcie psychologii w nauce oraz diagnostyce dzieci. Pozwoli to na wychwycenie we wczesnym etapie nieprawidłowości emocjonalnych. Pozwoli to na duże wyeliminowanie zwiększającego się w społeczeństwie problemu nerwic i depresji. Nauka relaksu i innych narzędzi do profilaktyki psychicznej.

    5. Nauka przedsiębiorczości, inwestowania, gospodarowania pieniędzmi.

    7. Nauka narzędzi do uczenia się.

    8. Nauka nielinearnych metod pracy, rozwiązywania problemów. Wykorzystanie intuicyjnych możliwości mózgu.

    9. Uczenie motywowania.

    10. Wychwytywanie pasji u uczniów, rozwijanie ich.

    11. Włączenie jako wf pracy z ciałem, np. poprzez taniec, zabawy, jogę dające oprócz sprawności fizycznej odpoczynek psychiczny, uwrażliwienie na kontakt ze swoim wnętrzem, własnymi odczuciami i emocjami.

    12. Nauka poprzez rozwiązywanie zadań problemowych, ile się da w sposób praktyczny.

    13. Takie ułożenie pracy, gdzie uczeń w domu nie rozwiązuje żadnych zadań, a jedynie zapoznaje się z teorią z książek. W szkole nauczyciel nie powtarza lub wręcz nie czyta z książek, ale wyjaśnia to, czego uczniowie nie zrozumieli z książek.

    14. Położenie akcentu na współpracę, akceptację, tolerancję. Zwłaszcza w kontekście niwelowania uprzedzeń między narodami. Poznawanie uczniów z innych krajów osobiście, przez internet.

    15. Wykorzystanie plastyki jako narzędzia do poznawania siebie, swojego wnętrza.

    16. Muzyki podobnie, wykorzystanie terapeutycznego znaczenia dźwięków, praca z własnym głosem.

    17. Uatrakcyjnienie i wykorzystanie łatwych sposobów na naukę przedmiotów ścisłych: matematyki, fizyki, chemii. W Polsce i na świecie brakuje sporo pracowników technicznych oraz inżynierów.

    18. Pełne wykorzystanie multimediów w nauce. Po części jako zastąpienie kosztownych i czasochłonnych eksperymentów np. z chemii. Modelowanie komputerowe jest szybsze i daje więcej możliwości.

    19. Nauka profilaktyki zdrowotnej. Temat jest bardzo zaniedbany i jest tu duża niewiedza w społeczeństwie. A profilaktyka jest tańsza od leczenia. Do tego, co ważniejsze potrafi czasami zapobiec śmiertelnym przypadkom i zapobiec wielu cierpieniom.

    20. Wiele lektur z języka polskiego powinny zastąpić książki z rozwoju osobistego.

    21. W ramach etyki powinny być przedstawiane wartości duchowe i sposoby ich osiągania. Nie jako nauka wybranej religii. Ale nauka duchowości, która przejawia się w każdej religii. Tym bardziej, że na pewnym poziomie jest to komplementarne z psychologią.

    Edukacja ma ogromny potencjał. Może zapobiegać wielu patologiom oraz w sposób zdecydowany ponieść jakość życia. W tym materialnego, poprzez wzrost efektywności badań naukowych.

  2. zuza mówi:

    Witam
    Ja mam koncepcje dość proste.
    Podręczniki powinny być wybierane co 3 lata. A nie, że jest po 10 do każdego przedmiotu. Ludzie nie mają pieniędzy, a przydałoby się wybrać najlepsze.
    1/4 zajęć powinna być z rozwoju umysłu, bardzo ściśle związana – np koncentracja, zapamiętywanie, żonglowanie piłeczkami, szybkie czytanie, zapamiętywanie obrazów, które pojawiły się nagle, umiejętność wyszukiwania informacji w różnych źródłach.
    1/4 zajęć powinna być z rozwoju osobowości i kreatywności. Tzn np nauczyciel rzuca jakiś problem i grupa go rozwiązuje ( lub samodzielnie), tzw treiningi interpersonalne, poznawianie siebie, pozytywne myślenie, organizacja czasu, obszarów jest mnóstwo!!
    Reszta zajęć powinna być “normalna”, w sensie tematów, ale różnić się zakresem : tzn biologia, historia – wszystko ogólny zarys.
    I uważam, że powinny być 3 – 4 godziny wf-u, bez ocen.
    I szkolenia dla nauczycieli – z pozytywnego myślenia, asertywności, ich praw, praw ucznia także, metod mobilizowania uczniów do pracy, także sami powinni “przerabiać” swoje problemy, bo zadowolony nauczyciel, to zadowodony uczeń, a także niech sami sprawdzą na sobie metody nauczania jakich uczą..
    W tym systemie powinny nam “powstać” ludzie zdolni, pewni siebie, z baaardzo powierzchowną wiedzą ogólną, ale za to z tak wykształconym umysłem i osobowością, że łatwo będą mogli dokonać wyboru, co chcą robić w przyszłości, na czym się skupić.
    Z przedmiotów największy nacisk powinien być na języki(w tym polski) oraz matematykę. Oceny powinny być opisowe. Mniej biurokracji dla nauczycieli.
    To jest problem wielopoziomowy i wielopoziomowe wyzwanie. Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, co się dzieje na świecie.

  3. Adam mówi:

    Stan polskiej edukacji jest naprawdę tragiczny. Przez dziesiątki lat nie zmienił siE system, sposób nauczania w skuteczny sposób. Polityka nawet nie zamierza zająć się tym problemem. Jestem ciekawy dlaczego?? Czy to nie wydaję się dziewne?? Brakuje takich ludzi jak Ci którzy prowadzą działania w kierunku nauczania, zapamiętywania, wykorzystywania umusłu. Bo po to rozum dostaliśmy aby z niego korzystać.
    Zajęcia prowadzone są w nudny sposób, często prowadzący nie posiadają odpowiednich kompetencji na lekcjach matematyki czy innego przedmiotu.
    Myślę że przedewszystkim do każdego ucznia należy podejść inaczej, indywidualnie. Każdy jest inny i każdemu odpowiada inny sposób uczenia się. A każdy może być zdolny i inteligentny jeśli tego chce. Nie wierzę w to że rodzą się inteligentniejsi ludzie i mniej inteligentni. Każdy może posiąść wiedzę tę samą w tym samym czasie, ale każdy zdobędzie ją w inny sposób. Myślę że praca w grupach o podobnym sposobie rozumowania na studiach czy w szkole średniej powinna się powieść. Nauczyciel przeważnie preferuje jeden sposób nauczania który odpowiada 3 lub 4 osobom w grupie a reszta?? A jeśli w tej reszcie są geniusze:) Myślę że każda szkoła powinna wprowadzić nowy przedmiot ” Techniki Uczenia się”
    Pozdrawiam
    Adam

  4. Atrur mówi:

    Szkoła powinna uczyć, a nie werbować ludzi do dobrze płatej pracy, gdzie 4 miesiące bądą pracować na podatki.

    Obecny system edukacji traktuję nauką zbyt poważnie. W nauce nie ma czasu na zabawę! Nakłada się coraz więcej sprawdzianów kartkówek, dzieci nie mają czasu aby rozwijać swoje hobby przyjmności. Należy nauczyc się tego na 5, należy zrobić zadania domowe. A gdzie czas wolny na rozwijanie swojego talentu?. Uczniowie uczą się z sprawdzianu na sprawdzian, z egzaminu na egzamin. Uczymy się pod przymusem, jeżeli niezdam to … (koledy nas wyśmieją? co powiedzą rodzice?). Szkoła nakłada za dużo obowiązków na uczniów – mają się nauczyć nie ważne jak!. Nauczyciele jeżeli klasa jest słaba z danego przedmiotu, zwalają winę na uczniów że to dzieci są winne tego ze nauczyciel nie potrafi przekazać wiedzy. Tak jest teraz!. (Opinia ta jest wyogólniona.)

    Jaki system nauczania za 10 lat?

    1. Edukacja w szkoła powina odbywać się tak aby dobrze rozwijać mózg.

    2. Sytem szkolny nie ocenia uczniów, nie ma sprawdzianów, kartkówek itp.

    3. Nauczyciele są profesjonalnie wyszkoleni z zakresu NLP, dzięki czemu znają techniki nauczania.

    4. Nauczyciele poświęcają wiele czasu, wyjaśniają to czego nie rozumiom uczniowie.

    5. W szkole nie ma kamer, uczy się dzieci zaufania i przekazuje pozytywne wartości

    6. W szkole nie stosuje się kar, uczy się dzieci miłości, jak radzić sobie z problemami.

    7. W szkole będzie kładziono nacisk na rozwój każdego dziecka.

    8. Szkoła będzie uczyć zadawania pytań, dobrych pytań.

    9. W szkole panuje przyjemna atmosfera, dzieci uczą się poprzez zabawę. Dzieci są wesołe.

    10. Szkoła powinna być wspaniała przygodą, gdzie się dzicko dobrze bawi i rozwija.

    Ważne aby nauka odbywała się z pasją!

  5. Renata mówi:

    Jestem nauczycielką. Od dawna interesują mnie owe zmiany. Na co dzień staram się zmieniać myślenie moich uczniów.
    To, że nasze państwo nie chce się dowiedzieć, że przede wszyskim należy inwestować w oświatę

  6. Renata mówi:

    Jestem nauczycielką. Od dawna interesują mnie owe zmiany. Na co dzień staram się zmieniać myślenie moich uczniów.
    To, że nasze państwo nie chce się dowiedzieć, że przede wszystkim należy inwestować w oświatę naprawdę zadziwia. Czasami ktoś o tym wspomina, ale zawsze inne działy są ważniejsze. Z drugiej strony duże pieniądze wydaje rząd lekką ręką na bzdury i nikt nie jest rozliczany z powodu marnotrawienia funduszy. To bardzo smutne. Nie potrafimy wykorzystać pozytywnych zmian w innych krajach. Idziemy uparcie drogą skazaną na niepowodzenie.

  7. lucyna mówi:

    Przeszliśmy ostatnio drogę z jednej skrajności do innej,mieliśmy trudną historię i to napewno odcisnęło piętno na naszym narodzie.Wcale nie jest łatwo wymazać
    karty historii i ok.Potrzeba czasu,środków i mądrych ludzi do opracowania i wdrożenia planu,któy by pomógł odnależć właściwą drogę edukacji i to niezależnie od wieku.Po prostu zacząć uczyć mądrze a nie ogłupiać społeczeństwo.Mamy tylu wspaniałych profesorów pozwólmy im dojść do głosu,niech nie zamykają się w swoich pracowniach oni napewno mają dużo do przekazania i to nietylko suchej wiedzy teoretycznej.Pozwólmy edukować całe społeczeństwo a nie je ,,ogłupiać” bo wtedy jest łatwiej manipulować,a może to nie ta droga..?Takie będą RZECZPOSPOLITE,JAK JEJ MŁODZIEŻY CHOWANIE…,młodzież żeby mądrze wychować to trzeba zaszczepić wartości ponadczasowe,od których zaczęłabym edukację.I tak krok po kroku w ciekawy i godny uwagi sposób,kształtować nasze społeczeństwo.Dużo ludzi młodych posiada te wartości tylko należy je pomóc wydobyć aby mogły stać się powszechne,byśmy nie musieli bać sie mówić otwarcie o swoich,planach marzeniach dla naszych dzieci powinniśmy
    być fundamentem ,na którym mogłyby budować swoją przyszłość.Dużo czerpią z domu ale nauczyciel powinien być autorytetem dla ucznia wtedy nauka będzie skuteczna i będo niewymierne efekty współpracy i korzyści dla naszej całej populacji,każdy może odnależć swoje miejsce w społeczeństwie tylko pozwólmy ujrzeć prawdziwe wartości.Nie tylko komercja jest ważna,można to wszystko połączyć w dobry sposób.Opracujmy dobry plan nauczania,wdrożmy w życie nie zabijajmy też wrażliwości…

  8. Robert mówi:

    Adam napisał:

    —————-

    Krótka uwaga: “Np w jednym podręczniku połączono fizykę, chemię i biologię w jedną, spójną całość i nadano temu tytuł “Przyroda”.
    To już jest duży postęp.”
    Bzdura! To jest powrót własnie do czasów Wł. Gomułki: wówczas był taki przedmiot (i podręcznik) – potem jednak wyodrębniono fizykę, chemię i biologię.

    —————

    Trochę zbyt łatwo stosujemy takie określenia jak “bzdura”.
    Być może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem, więc wyjaśniam o co chodzi.

    Skuteczna nauka na poziomie nieco wyższym niż gimnazjum wymaga zapewne podziału na fizykę, chemię i biologię.
    Na poziomie gimnazjum taki podział nie jest konieczny, a nawet jest szkodliwy.
    Dzięki połączeniu tych 3 przedmiotów w jedną, spójną całość otrzymujemy materiał bardzo atrakcyjny dla ucznia, beż zbędnych, na tym etapie nauczania, szczegółów.
    Chyba właśnie o to nam wszystkim chodzi.

    Niezależnie od tego co było za Wł. Gomułki, jest to realizacja współczesnych poglądów na temat nauczania.
    Wiedza jest całością.
    Atrakcyjność takiego podejścia została sprawdzona w praktyce.
    Uczniom takie podręczniki się podobają.

  9. Tomasz mówi:

    Witam. Ja tylko odnośnie prezentacji zamieszczonej u góry strony. Czy obudziłem się? Nie. Widać dawno już nie śpię… Mam tylko nadzieję, że twórcy polskiej wersji prezentacji zrobią coś w celu poprawienia naszego nazwijmy to standardem, życia. pozdrawiam

  10. Artur mówi:

    a więc oto kolejna osoba widzi sens zmian i ma ochotę wprowadzić jakieś w życie, i to nie ze względu na nagrodę ale na chęć życia w społeczeństwie jakie by było otwarte, tolerancyjne i uśmiechnięte.
    Dzisiejszym problemem edukacji w Polsce jest sztampa, jej liniowość….
    Wybierając się na studia nie byłem pewien czy dobrze robię,czy to chcę robić mając wyższe wykształcenie…
    tak właściwie to wpisując logistyk w google, praca logistyka, wynagrodzenia w transporcie nakreśliłem sobie na podstawie opinii innych pewien wizerunek pracy który podobnie jak większości ludzi wybierających się na studia nie był tak właściwie znany, wybrali go ponieważ chcieli zarabiać duże pieniądze…(ja), mieć szacunek społeczny (też ja), wyrwać się ze wsi (ja też ;) ) poszli na to gdzie poszli inni, na coś co było najbardziej innowacyjne tak naprawdę nie wiedząc co będą po tym robić,jak będzie wyglądać ich praca i studia.
    Teraz przechodzę do jednej z największych bolączek polskiego systemu edukacji. Problem to mała ilość pieniędzy,ale też średniowieczny system edukacji,który po skończeniu studiów (nawet po ich zaczęciu) tak naprawdę jest przestarzały, ponieważ obserwujemy wielki skok technologiczny.
    Uważam że powinien być system szkolenia indywidualnego.
    Każdy powinien być tak pokierowany by odkryć swój potencjał,a nie by iść tak jak inni, jak stado bydła na dojenie, które dzięki rozwinięciu własnego talentu i potencjału był w stanie cieszyć się z życia i mieć otwarty a nie wpojone normy i zasady społeczne które są przekazywane z pokolenia na pokolenie, które to zatrzymują nas, nie pozwalają rozwinąć skrzydeł… tak samo jak system edukacji który kształci szarych obywateli do szarej pracy, do rutyny która stanie się ich życiem a władza będzie szczęśliwa mając pod sobą “głupie krowy” (przypomina mi się historia,gdy zadałem pytanie znajomemu, czy chciałby mieć na tyle mądre krowy,żeby się nie dały doić ;D ) bo kształcimy się tak naprawdę po to żebyśmy nie osiągnęli w życiu nic szczególnego, bo co to jest np posada prezesa jak naprawdę będziemy zniewoleni przez system który nie dał nam rozwinąć skrzydeł,przez który zatraciliśmy kontakt z Bogiem, zatraciliśmy otwartość i zatraciliśmy ( co widzę w Polsce i mnie bardzo niepokoi) uśmiech na ustach, niestety co za tym idzie uśmiech w sercu.
    Uważam że młodzi ludzie to nasza przyszłość i inwestycja.

    *zawód nauczyciela powinien być bardzo dobrze opłacany i każdy przyszły nauczyciel (szczególnie od niższych klas) przeszkolony ze zasad psychologii, samorealizacji i mający już dzieci w wieku starszym niż uczone dzieci
    *nauczyciele powinni być z pasji, czyli powinni być już w młody wieku robione testy na zainteresowania i pasje które mamy w sobie, a każda dziedzina w której pokażemy jakieś przebłyski pielęgnowana od najmłodszych lat jak perełka.

    *edukacja nie może mieć charakteru linowego, powinniśmy w każdej chwili mieć możliwość zrezygnowania np z matematyki na rzecz np. psychologii.

    *powinniśmy być nagradzani za wyniki możliwościami wyjazdów zagranicznych, szkoleń i kursów aby lepiej rozwijać swoją osobowość i kształtować nasz charakter i zainteresowania

    *powinniśmy mieć możliwość “podpatrzenia zawodów już na początku naszej drogi edukacji,aby mieć lepszą wizje przyszłości”

    *nie powinniśmy być oceniani według szablonowych reguł,które nie uwzględniają intelektualnego potencjału każdego z nas, ale po prostu są średnią i z jednej strony niektórym jest za trudno osiągać pozytywne wyniki a na niektórych jest to za łatwe co w obu przypadkach działa de motywująco.
    (dajmy na przykład problemy dziecka z gramatyką czy ortografią na którą musi poświęcić dużo czasu aby zdać polski zamiast się skupić na tym co jest naprawdę ważne czyli np. rozwijaniu niezwykłego talentu z matematyki czy fizyki czy czegokolwiek innego.)

    * z zasad psychologii wiem, że dziecko lepiej się uczy przez nagrodę niż przez karę, więc proponuję jakieś wycieczki dla dzieci u których zaobserwowano porawę wyników w nauce, rozwijanie potencjału a nie po prostu wkuwanie na pamięć regułek albo wierszyków.

    * każde dziecko w szkole by miało na początku robione testy psychologiczne które by były w stanie zarysować zakres zdobytej wiedzy a przede wszystkim potencjał który w procesie edukacji byłby rozwijany i właśnie na podstawie wykresu potencjału który by był mierzony co jakiś czas uczeń by otrzymywał nagrody bądź też bodźce do dalszej wydajniejszej nauki.

    *należy inwestować w szkolnictwo, ale nie całkiem inaczej niż dzisiaj. Szkoły które by były w stanie w uczniach wydobyć największe postępy (testy psychologiczne takie jak matury prowadzone co roku jednak bez całej tej otoczki związanej ze stresem czy wymogiem wyników) będą otrzymywały największe pieniądze, ale każde oszustwo na szczeblu państwowym będzie piętnowane przymusową emigracją.
    Jadę się uczyć życia do U.S.A
    POWODZENIA RODACY ! ! !

  11. Ewa mówi:

    Jedyne,co przychodzi mi na mysl,to samemu podkasac rekawy-opracowac we wspolpracy z autorytetami program nauczania w szkole podstawowej,uwzgledniajac sposob zajec,ale tez wlaczac wszelkie znane techniki pomocy rozwoju naszego mozgu i otworzyc taka wzorcowa szkole.Dajac przyklad mozna liczyc na szybkie rozprzestrzenianie sie idei .Mysle,ze tylko wtedy mozna liczyc,ze za dziesiec lat spoleczenstwo,bedzie domagac sie takich szkol w calej Polsce,a decydenci beda zmuszeni do prawdziwych reform pod naciskiem i gotowym przykladem.Zakladajcie taka szkole-pomozemy.

  12. sylwia mówi:

    Główny problem dzisiejszego systemu edukacji w Polsce-system edukacyjny oparty ciągle na wiedzy encyklopedycznej. Ciągle chcemy mieć w szkole posłusznego, cichego ucznia, który nie ma prawa się wyróżniać
    Konieczne do zmiany natychmiast- zwiększyć nakłady na oświatę. Szkolenia nauczycieli, szkolenia nie dla papierków, a dla poprawy relacji nauczyciel uczeń, uczyć kreatywności.
    Z mojego punktu widzenia jako nauczyciela/rodzica powinno się zmienić -system organizacjiroku szkolnego, wszystkie papiert, dzienniki, arkusze ocen świadectwa wypełniać i wypisywać, gdy mają wolne. Trzeba skończyć
    z fikcją ostatnich dni przed wakacjami.

  13. Mariusz mówi:

    Witam.
    Ja napiszę krótko. Największym problemem obecnego systemu edukacji jest to iż uczą zbyt wielu rzeczy które nie przydają się prawie do niczego:) Tego można się uczyć na bieżąco jeśli zajdzie taka potrzeba:) Uważam również że od najmłodszych lat dzieci powinny być uczone tego jak wyławiać i zapamiętywać najważniejsze informacje a nie jak wkuwać książki na pamięć i zapominać po jakimś czasie zawartą w nich wiedzę.
    Moim zdaniem natychmiast powinno się zwrócić szczególna uwagę na to jacy ludzie uczą w szkołach. Niektórzy z nich uczą tylko dlatego że dostają za to pensje. Nie ma w nich w ogóle pasji którą mogliby zarażać uczniów. Uczniowie powinni kojarzyć naukę z przyjemnością a nie z wizją przyszłych przykrych konsekwencji.
    Według mnie zarówno dzieci, nauczyciele jak i rodzice powinni zmienić swój stosunek odnośnie zdobywania wiedzy. Zamiast myśleć nad tym jak zmusić ucznia do nauki wszyscy powinni pomyśleć nad tym jak sprawić aby uczeń kojarzył naukę z czymś pożytecznym co daje jednocześnie wiele przyjemności.
    Moim zdaniem pierwszą i najprostszą rzeczą jaka powinna zostać wprowadzona to zmiana wewnętrznego przekonania wielu ludzi o tym jak powinno się podchodzić do nauczania. Myślę że każdy nauczyciel powinien przede wszystkim sprawić aby nauka była bezstresowa co spowoduje iż uczniowie będą bardziej efektywnie wykorzystywać swoje zasoby umysłowe:) Nauczyciele którzy będą zachęcać ucznia do nauki zamiast ganić go za brak chęci do nauki na pewno zyskają w jego oczach większy szacunek który spowoduje iż uczeń zacznie pozytywnie kojarzyć go z nauczanym przedmiotem a co wpłynie na zwiększone zainteresowanie ucznia owym przedmiotem.

  14. Robert mówi:

    Moja własna wizja edukacji w Polsce za 10 lat :-)

    Jest niezwykle obiecująco optymistyczna: Od początku jeszcze rodzice posiadają wiedzę na temat działania ludzkiego mózgu więc puszczają muzykę klasyczną gdy dziecko jest jeszcze w brzuszku, po to by zwiększyć jego kreatywność i przygotować na więcej.

    Od narodzin dziecka rodzice są już wcześniej przeszkoleni (dzięki na przykład ostatnio już rozpowszechnionemu i konstruktywnemu programowi Super-niania) jak móc lepiej wychowywać dziecko, w ciągu pierwszych dwóch lat uczą dziecko posługiwać się płynnie kilkoma językami, pomagają rozwinąć kreatywność i szybką naukę.

    To jest ważny okres, rodzice powinni również wpoić pożądny system przekonań o swojej wartości i osiaganiu celów. Nie ma niemożliwych, każdy człowiek jest mądrą istotą trzeba tylko wykonać mądrą pracę.

    W wieku starszym czyli przedszkole, dzieci uczą się przez zabawę gdzie kierowane są przez naprawdę dobrze wyedukowane przedszkolanki, które nie dosyć że uwielbiają pracę z dziećmi to jeszcze dobrze ją wykonują. Mam tu na myśli całą gamę elementów ćwiczących umysł i rozwój ogólnopojęty młodego człowieka.

    Szkoła Podstawowa: tu oprócz technik szybkiego czytania dzieci przerabiają lektury konstruktywne, np. jak widzieć w drugim człowieku dobro, podstawy psychologii, możesz jeśli chcesz etc.

    Gimnazjum: przedmioty szkolne obejmują kilka języków obcych, przy tym inteligencja finansowa, podstawy komunikacji międzyludzkiej, nlp, rozwoju osobistego, ćwiczenia własnego talentu (przedmioty do wyboru: talentów jest wiele…od muzycznych do choćby ćwiczeń gry w szachy:) Młodzi ludzie zawsze wiedzą kim chcą być w przyszłości…zwykle potem zmieniają zdanie pod wpływem społeczeństwa… od początku tutaj mają szansę robić to co sprawia im radość a jak wiemy talent to efekt uboczny pracy z pasją:)

    Szkoła średnia: kierunkowa z wieloma praktycznymi przedmiotami, uczniowie sami konsultują z zarządem dając propozycje z jakich przedmiotów chcieli by mieć zajęcia. Specjalny zarząd wraz z komisją międzyszkolną na walnym zgromadzeniu sortuje i wybiera najbardziej kreatywne propozycje. Po wybraniu najodpowiedniejszych przedmiotów sprowadzani są na dany rok specjaliści którzy mają doświadczenie praktyczne w danej dziedzinie. Są oni dodatkowo przeszkalani przez najlepszych trenerów nlp na szkoleniach “-Super-Wyjątkowego Nauczyciela” i wtedy przystępują do uczenia przedmiotu. Co roku są obierane nowe przedmioty tym systemem.

    Studia: wykładowcy i profesorowie mogą sprawować funcje naukowe tylko w przypadkach gdy mają doświadczenie praktyczne w danej dziedzinie. Dla przykładu Profesor ekonomii powinien się kwalifikować gdy prowadzi prywatnie własną firmę i odpowiednio dobrze nią zarządza. Wówczas uczy przedmiotu z pasji a nie ze względów finansowych. Nauczyciel z pasji to wymarzony nauczyciel.

  15. Marcin edunews.pl mówi:

    Gratuluję tak żywej dyskusji. Prezentacja “Czy wiesz że” szokuje już od stycznia br. tysiące ludzi w naszym kraju. Tylko w naszym portalu Edunews.pl obejrzało ją ponad 2600 osób, a 90 z nich uznało ją za “ulubioną”. Problem w tym, że w Polsce nikt nie podjął do tej pory wysiłku zaproponowania nowego, strategicznego podejścia do edukacji szkolnej. Cały czas dyskutujemy o sprawach nic nie ważnych, mało ważnych, czasem ważnych, ale o tych najważniejszych – jak uczyć w XXI wieku – wcale. Ja mam wrażenie, że w Polsce po prostu większość osób zajmujących się zawodowo lub politycznie edukacją, jeszcze nie zrozumiało, że wiek XIX minął, wiek XX również minął i że od jakiejś dekady mamy do czynienia z zupełnie innym światem, niż przedtem. Świat starej edukacji i nowej edukacji różnią diametralnie i wymagają zupełnie różnych podejść i technik uczenia się. Pisaliśmy o tym wielokrotnie w Edunews.pl i ostatnio nawet zestawiliśmy różnice w formie tabeli (patrz: Start i nowy świat edukacji z 30.09). Tworząc nasz portal na początku roku doszliśmy do wniosku, że skoro zazwyczaj nie możemy się w Polsce uczyć od siebie nowoczesnej edukacji, uczmy się od innych – od Finów, Anglików, Amerykanów, itp. Jest wiele krajów z bardziej zaawansowanymi i nowoczesnymi systemami edukacji – dlaczego nie potrafimy się uczyć od innych, jak powinniśmy w XXI wieku uczyć?

  16. Łukasz mówi:

    Na początku nie miałem zamiaru nic pisać, ale jednak coś mnie tchnęło.
    Witaj… Pewnie dziwnie wygląda taki zwrot w komentarzu, ale właśnie zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę każdy rodzic, każdy nauczyciel, uczeń, znajomy – wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to co się dzieje w szkołach. Wszyscy akceptujemy istniejący system, bo nie mamy pomysłu na zmianę. Czas zacząć.
    Rodzice na zebraniach tylko przyczyniają się do niszczenia talentu dzieci. Dostają karteczkę z ocenami, wracają do domu i:
    - dają szlaban – bo dziecko ma się uczyć!
    - nic nie robią – bo po co, skoro dziecko się uczy?
    Ostatnio dowiedziałem się kilku ciekawych informacji na temat nauki, rodzajów inteligencji itp. Książka kosztuje 30-40 zł. Czy nauczyciele naprawdę zarabiają tak mało że ich nie stać? A rodzice? A ministerstwo?
    Nasz system edukacji jest oparty na systemie edukacji z dawnych Prus. System ten miał kształcić żołnierzy. Posłusznych, którzy nie widzą innej możliwości jak się podporządkować systemowi. Wtedy wyrwanie się kosztowało prawdopodobnie życie. Dziś nawet nie próbujemy.
    Największy problem szkół to oderwanie od rzeczywistości. Nauczyciele bez wykształcenia uczą o rzeczach, które się nigdy nie przydadzą. Wymagają potem wiedzy, której sami nie mają. I karzą za jej brak. Pierwszy krok do normalności to zmiana programu nauczania. Kto w szkole nauczył się gotować? Kto się nauczył uczyć w sposób, który jest dla niego najlepszy? Szkoły trzeba upraktycznić. Jaki jest koszt szkolenia z rozwoju osobistego dla nauczyciela? A ile ten nauczyciel zrobi dobrego, pokazując uczniom właściwą drogę. Nauczyciele muszą być świadomi swojej władzy i możliwości,jakie mogą przekazać. W całym życiu spotkałem trzech nauczycieli, których uczniowie uczyli się z przyjemnością. Oni nieświadomie robili to, co mogą robić wszyscy. Zmienili moje życie.
    Istnieją kursy języków obcych oparte na naturalnym procesie uczenia się języka. Bez tłumaczenia, angażujące zmysły. Czy w klasie nie ma możliwości, żeby uczniowie wstali i coś robili? Jak na razie tylko piszą. Trzeba pokazać możliwości – niech uczeń podejdzie i dotknie podpisanych kości kościotrupa na biologii, żeby wiedział jak ma pomóc osobie ze złamaną ręką. Niech przeprowadzi doświadczenie, które materiały przewodzą prąd, niech wypisze wszystkie dokumenty żeby założyć działalność gospodarczą. Niech przeprowadzi (!) rozmowę kwalifikacyjną z drugim uczniem, niech ogląda na lekcji film o angielsku, dyskutuje po niemiecku, załatwi dla nauczyciela sprawę po francusku, zorganizuje wymianę polsko-hiszpańską. Pisząc do Hiszpanii po hiszpańsku! Jest tyle możliwości zaangażowania ucznia. Czemu nikt z tego nie korzysta?
    W ciągu 10 lat, każda szkoła może mieć przeprowadzony trening, który pokaże jak sprawić, żeby uczniowie się uczyli z przyjemnością. Kilka lat zajmie dostosowanie programu, za 10 lat możemy zacząć uczyć dzieci tego, co im się przyda w życiu. Szybkiego czytania. Technik relaksacji. Umiejętności szukania informacji. Rozwijania pasji. To szkoły wyższe lub wyspecjalizowane mają uczyć teorii potrzebnej specjaliście, reszta ma dać uczniowi szansę znalezienia w sobie pasji do bycia tym specjalistą. Jak na razie, większość uczniów gasi się i wypala do końca liceum, na studiach już nie ma siły żeby próbować zrobić COŚ. Coś innego, coś poza nauką i pracą. Mało kto ma wtedy już prawdziwą pasję, bo mało kto może sobie na nią pozwolić.
    Rozpisałem się. Nie wiem czy Cię to zainteresowało. Chciałem tylko podzielić się spostrzeżeniami. Prawdopodobnie nie wspomniałem o wielu ważnych rzeczach, ale to nie czas i miejsce. Jak się zaczną zmiany. Wtedy.

  17. Mikołaj invest24.pl mówi:

    10 Lat później…

    Wykładowca przedmiotu technicznego wchodzi do sali i wita się z uczniami.

    Otwiera swój wielki notes z wzorami i regułkami, który chciał jeszcze 10 lat temu
    dyktować i kazać wkuwać na pamięć. Z łezką w oku, wyrzuca go do śmietnika i
    bez wahania włącza rzutnik.

    Energicznie zaczyna przechodzić do omawiania wybranego przypadku, w którym ostatnio
    uczestniczył. Powoli zaczyna rozgrzewać mózgi studentów omawiając problem jaki napotkano.
    Zadaje pytania, rozsiewa wątpliwości, słucha uważnie …

    Szybko zapisuje wszystkie propozycje rzucane przez słuchaczy, a gdy zaczyna czuć swąd
    przypalających się studenckich głów, gasi je szybko podając podejście jakie przyjęli
    ludzie rozwiązujący ten problem. Na ekranie pokazują się zdjęcia uszkodzeń, filmiki z pomiarów,
    szkice projektów i propozycji. Powoli przechodzi do finalnego rozwiązania i podsumowania.

    Następnie przeprowadza dyskusję na temat propozycji słuchaczy.

    Na samym końcu.
    Ocierając pot z czoła.

    Rzuca:
    - Jeżeli udało mi się zainteresować Ciebie ,
    to zachęcam do pogłębienia swojej wiedzy < i tu podaje źródła - książki, portale, kursy>

  18. Anna M. mówi:

    Witam! komentarz mój jest następujący, dzieci już od przedszkola powinny być uczone kreatywnego myślenia oraz szacunku do drugiej osoby,nieważne czy to pani przedszkolanka,salowa czy kolega z grupy a tego samego uczyć ich rodziców bo przykład idzie “z góry”, co z tego że dziecko w przedszkolu czy szkole będzie miało super nauczycieli skoro wróci do domu, gdzie przebywa większość czasu i to rodzice są autorytetami, to rodzice kształtują dzieci, ich umysły, zachowania. Powodzenia w reformie edukacji, Anna M.

  19. Tmek mówi:

    Witam moja wizja może wydać się trochę futurystyczna, ale to tylko pozory wszystko, o czym napisze już istnieje i jest stosowane, ale od początku.
    Wyobraźcie sobie państwo dziecko, które idzie do szkoły z lekkim plecaczkiem, w którym niesie cos na kształt podkładki do myszki do komputera to” e-papier „ w tym urządzeniu mieści się kilkaset książek w postaci PDF i umożliwi robienie notatek w formie map myśli, które znacznie przyśpiesza zapamiętywanie materiału, posiada wiele funkcji, które są przydatne do jego obsługi, to urządzenie będzie mu towarzyszyło przez cały okres edukacji, dziecko nasze nie musi dźwigać kilku kilogramów książek, nie mówiąc o ekologii, bo dzięki temu urządzeniu nie zetniemy paru tysięcy drzew. Idzie, więc do szkoły uśmiechnięte, bo wie, że nauka to fajna zabawa, między innymi, dlaczego tak? Spytacie państwo, ano dla tego, że tylko 30% ludzi na świecie przyswaja wiedze w ten sposób, jaki uczymy się obecnie pozostałe 70% uczy się swoimi sposobami.Nasze dziecko wie idąc do szkoły, że będzie uczyło się w swój ulubiony sposób, czyli będzie używało wszystkich zmysłów. Uczeń najpierw poznaje jak się uczy najlepiej, czyli poznaje siebie swoje najlepsze strony, poznaje, jaką ma osobowość i pod tym kontem nauczyciel przygotowuje mu materiał i zajęcia. Dzieci w szkołach uczą się też inteligencji finansowej, co pozwala Im w życiu dorosłym uniknąć takich sytuacji, jaką mamy na przykład obecnie, ponieważ wiedzą jak pieniądze mogą pracować dla nich a nie oni dla pieniędzy.
    Nasze dzieci są mniej zestresowane, nauczyciele mają mniej stresów problemów z młodzieżą ta wizje jest do urzeczywistnienia już dziś .

  20. Jacek schack.bo.pl mówi:

    Za 10 lat system edukacji w Polsce po wielu reformach w końcu będzie naprawdę skuteczny. Uczniowie będą chętnie uczęszczać do szkoły lub uczestniczyć w kursach przez internet. Nie będzie zadań domowych. Wszystko czego uczniowie powinni się nauczyć zostanie powiedziane w szkole. Dzięki temu, w domu uczniowie będą mogli poświęcić czas na pogłębianie wiedzy we własnym zakresie na dany, interesujący ich temat. Nie będzie ocen… nauczyciele będą jedynie nakierowywać ucznia na właściwy tok myślenia jeśli będzie on rozumował nieprawidłowo. Będzie rozwijana kreatywność uczniów, zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji, zdolność do komunikacji międzyludzkiej oraz stanowienia samemu o sobie. Lekcje odbywać się będą w zespołach i przebiegać na zasadzie dyskusji, gdzie każdy jest równy i ma prawo do własnego zdania. Na lekcjach wykorzystywany będzie sprzęt multimedialny i wszelkie pomoce dydaktyczno-naukowe.

    Moim zdaniem głowny problem dzisiejszego systemu edukacji to działanie według ukształtowanych i nieaktualnych schematów. Nauczyciele uczą nas rzeczy, które nie przydadzą nam się w życiu do niczego. Świat posuwa się do przodu i nieustannie się zmienia, dlatego system edukacji również potrzebuje radykalnych reform.

    Uważam, że każdy z nas może zmienić ten system. Trzeba tylko mocno chcieć i dążyć do tego z całych sił. Zacznijmy od razu! Już poprzez świadomość kalectwa dzisiejszej edukacji w Polsce możemy wiele zmienić (oczywiście na lepsze). Według mnie pierwszą rzeczą, którą należałoby zmienić i to natychmiast jest skrócenie czasu pobytu uczniów w szkole i zniesienie prac domowych. Wtedy uczniowie mieliby więcej czasu na samodoskonalenie i na naukę rzeczy niezbędnych. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że gdyby dać uczniom więcej swobody to na pewno nie wszyscy zaczęliby od razu uczyć się we własnym zakresie. Większość pewnie spędzałaby ten czas na spotkaniach ze znajomymi, na zabawie i przyjemnościach. Wcześniej czy później jednak każdy z nas dojrzy do tego, co jest naprawdę ważne.

    Najprostszym rozwiązaniem jakie w tej chwili przychodzi mi do głowy jest po prostu zapoznanie ludzi z problemem kalectwa dzisiejszej edukacji w Polsce i naprowadzenie ich na właściwą drogę. Od każdego z nas z osobna zależy, czy podporządkujemy się temu nowemu rozwiązaniu czy je odrzucimy.Myślę jednak, że każdy z nas zasługuje na przynajmniej świadomość problemu. Dużo łatwiej walczyć dla jakiejś wartości jeśli ma się jej świadomość…

  21. Karol mówi:

    Celem konkursu było opisanie reformy edukacji i wizji systemu edukacji za 10 lat.
    Proponuję REWOLUCJE!

    Zmiana systemu edukacji i jego reorganizacja jest kluczowym czynnikiem wpływającym nie tylko na rozwój młodych ludzi, wpływa ona na wszystkie płaszczyzny życia.
    Załóżmy, że młody człowiek kończący szkolę średnią, potrafi płynnie posługiwać się
    3 językami, błyskawicznie przyswaja informacje, czyta fotograficznie, umie panować nad swoimi emocjami, zna się bardzo dobrze na finansach, potrafi zarządzać czasem , z radością i zaangażowaniem rozwija swoje pasje i widzi świat przez różowe okulary.

    Jak myślicie co by się stało?

    Otwieranie się większej ilości firm czyli błyskawiczny rozwój gospodarki Polski, powiększenie się grona naukowców i co za tym idzie rozwój nauki i nowych technologii,
    zmniejszenie się bezrobocia, praktycznie zniwelowanie stanów depresyjnych i załamań nerwowych. Reasumując – ogólna poprawa życia.

    Mając tę wizję przed oczyma, musimy zacząć działać w tym kierunku!

    Reforma systemu edukacji to bardzo złożona sprawa.
    Aby ją dobrze i efektywnie dokonać trzeba zaangażowania wielu osób, mnóstwo chęci i edukacji ze strony całego społeczeństwa związanego z edukacją młodego człowieka.
    Począwszy od rodziców, poprzez nauczycieli skończywszy na samych uczniach.

    1.Najważniejszą sprawą w systemie edukacyjnym to uświadomienie ludzi o ich potencjale,
    O możliwościach jakie mają , jakie ma ich mózg. Żeby młody człowiek zaczynając edukacje był przekonany o tym że może zrobić wszystko. Że jego mózg jest idealną maszyną mającą nieograniczone możliwości. Aby młody człowiek przychodząc do szkoły był przekonany że jest wstanie zrobić wszystko.

    (Aby tego dokonać trzeba rodzicom, nauczycielom i wszystkim ludziom związanym z edukacją wyplenić złe przekonania na temat możliwości człowieka –
    Aby to osiągnąć powinno się organizować dla nauczycieli kursy z rozwoju osobistego.

    *Dla ludzi którzy jeszcze nie uczą w szkołach i zamierzają to robić ( tzn. są na studiach pedagogicznych) powinno się także organizować rozmaite kursy z rozwoju osobistego.

    2.Następną najistotniejszą sprawa jest odpowiednie nastawienie nauczyciela do ucznia i na odwrót. Pomiędzy uczniem a nauczycielem powinna występować relacja partnerska. Takie podejście poprawi jakość i sposób uczenia się.

    3.Szkoły zwykle uczą tak zwanej „wiedzy akademickiej” tzn. wiedzy teoretycznej.
    Uczeń nie ma możliwości zastosowania jej w praktyce, co sprawa że nie może jej
    „odczuć zmysłami”, przez co jest ona dla niego nudna i trudna w zapamiętaniu.
    Szkoła powinna uczyć wiedzy praktyczniej czyli takiej , którą możemy wykorzystać
    w życiu.

    *Natomiast jeśli uczy się czegoś z czym nie na co dzień mamy kontakt( np. doświadczenia fizyczne lub chemiczne) uczniowie powinni sami je wykonywać.

    Zgodnie z powiedzeniem Konfucjusza:

    „Słyszę i zapominam, widzę i pamiętam, robie i rozumiem”

    4.W szkole jest dużo przedmiotów, które uaktywniają lewą półkulę mózgową, a mało , które prawą. Jak wiadomo prawa półkula jest „troszeczkę” lepsza ( tzn. ponad 10 mld razy ).
    Aby sprawnie połączyć wykorzystywanie obydwu półkul trzeba wprowadzić nowe rodzaje zajęć.

    a) Muzyka ( na zaawansowanym poziomie) – każda osoba w szkole powinna na początku nauki wybierać sobie instrument i w ramach lekcji muzyki rozwijać się w tym kierunku. (Osoby grające na instrumentach uruchamiają zupełnie nowe płaty mózgowe, przez co wykorzystują lewą półkule, która powiększa możliwości uczenia się i przyswajania wiedzy)

    b) Plastyka – rozwijamy naszą kreatywność i wyobraźnię oraz uruchamiamy prawą półkule.

    c) Zajęcia z Kinezjologii Edukacyjnej – ćwiczenia wykonywane byłyby przed rozpoczęciem nauki. Kinezjologia edukacyjna przestawia mózg na wyższe obroty.

    d) Zajęcia z kreatywnego myślenia – rozwijały by zdolności twórcze uczniów.

    e) Szybkie czytanie i fotograficzne czytanie – nie trzeba mówić ile korzyści by to dało.

    f) Zajęcia z systemów nauki – trzeba nauczyć ludzi jak się uczyć i robić to efektywnie.
    Na takich zajęciach uczono by wykorzystywać :

    - Odpowiednie nastawienie do nauki ( afirmacje i wizualizacje )
    - Mapy Myśli
    - GSP (Główny System Pamięciowy)
    - Metody Relaksacyjne
    – Metody Koncentracji

    g) Przedsiębiorczość – ta lekcja poległa by na spotkaniach z przedsiębiorcami,
    prawnikami, biznesmenami, urzędnikami skarbowymi itp.
    Głównym celem tego rodzaju zajęć było by przygotowanie do założenia własnej
    firmy oraz nauki wszystkiego co z nią jest związane tzn.
    jakie są rodzaje działalności gospodarczej, gdzie ja zarejestrować, jak rozliczać się z ZUS-em oraz jak przy znajomości prawa efektywnie ją rozwinąć itp.

    h) Zajęcia z psychologii – polegały by na spotkaniach z psychologami, terapeutami, trenerami NLP, hipnotyzerami itp. Uczono by miedzy innymi:

    – łatwiejszego osiągania celów
    – panowania nad stresem
    – autohipnozy
    -wprowadzania się w pozytywne stany emocjonalne
    – nauki podczas snu

    i) Zajęcia z relacji międzyludzkich – wynikiem tego była by lepsza komunikacja oraz przyjaźniejsza atmosfera w szkołach.

    j) Nauka języka obcego poprzez zastosowanie elementów NLP i hipnozy przez co nauka w komunikatywnym stopniu w 3 miesiące języka byłaby czymś normalnym i oczywistym. Obecnie znajomość kilku języków jest ( jak dobrze wiemy) bardzo przydatna.

    k) Można również uczyć pisania obydwoma rękoma. Dla praworęcznych pisanie lewą ręką uruchomi prawą półkule mózgową, a leworęcznych – lewą.
    Zapewni to także spójność działania i myślenia 2 półkulami naraz.

    6.W szkołach uczyliby psychologowie, trenerzy rozwoju osobistego, NLP-owcy,
    Hipnotyzerzy, przedsiębiorcy, prawnicy, urzędnicy skarbowi oraz odpowiednio przeszkoleni nauczyciele.

    W szkole rozwijane by były :
    Inteligencja finansowa
    Inteligencja emocjonalna
    Inteligencja socjalna

    Nauczyciele musieli by zmienić dotychczasowa środki dydaktyczne i zamienić je na nowe, bardziej efektywne.

    Otoczenie – sala wykładowa powinna być w spokojnych kolorach oraz kolorach relaksujących ( np. zielony)

    *Jest dowiedzione naukowo że kolor zielony działa uspakajająco i relaksacyjnie.
    (stosuje się to w szpitalach dla lepszej rekonwalescencji pacjentów)

    Muzyka w tle – podczas zajęć leciałaby cicho muzyka sprzyjająca rozwoju intelektualnemu.

    Multitablica – wprowadzenie tego „urządzenia” – tablicy podłączonej do Internetu z możliwością tworzenia interaktywnych lekcji
    7. Najważniejszym celem szkoły jest pomoc młodym ludziom w odkryciu swoich pasji i zainteresowań. Uważam że to priorytet, ponieważ teraz często gdy pytam się nastolatków:
    Jakie masz zainteresowania? Jak masz pasje? Co lubisz robić? Co sprawia Ci przyjemność?
    W większości wypadków dostaje odpowiedź : Nie wiem co lubię robić.
    Chodzi o to by każdy odkrył coś co kocha robić, coś takiego co sprawia mu przyjemność i tylko na słowo o tym, na jego twarzy rysuje się wielki uśmiech.

    Trzeba dołożyć wszelkich starań by młody człowiek poznał samego siebie i wykreował swój charakter.

    Szkołą powinna kreować atmosferę przyjaźni i tego żeby każdy czuł się potrzebny i wyjątkowy. Trzeba uzmysłowić że nauka jest zabawą ( jak byliśmy mali uczyliśmy się poprzez zabawę i był to najefektywniejszy system nauki). Uczniowie nie mogą podchodzić do nauki jako do zła ostatecznego, tylko jak do przyjemnej zabawy. Trzeba zakotwiczyć w młodych umysłach naukę jako przyjemne doznanie.

    Stwórzmy razem system , który przeniesie sukces!

  22. Łukasz mówi:

    System edukacji w Polsce za 10 lat.

    Dziecko budzi sie rano jeszcze przed dzwiękiem budzika i z “babanem” na buzi, leżąc w łózku
    zastanawia sie co nowego i interesującego będzie sie mógł dzisiaj nauczyć w szkole. Po którkich
    przemyśleniach szybko wstaje ubiera sie i pędzi na autobus który zawiezie go do jego ulubionej szkoły.
    Na miejscu powita go nauczycielka od której emanuje ogromnie pozytywna energia i piękny uśmiech.
    Zajęcia bedą odbywac sie w kolorowych klasach, a każdy uczeń bedzie ubrany tak jak mu sie podoba
    Uczniowie w przyjaznej atmosferze uczą się o otaczającym ich świecie i mechanizmach jakie w nim panują.
    Nauczyciele w przekazując im wiedzę kierują się zasadą że 20% wiedzy do teoria a 80% praktyka.
    Uczniowie po 6 czy 7 godzinach spędzonych w szkole tryskają energią i checią do poznawania świata.

    to tak po krótce zobrazowałem moją wizje szkoły za 10 lat, mam nadzieje że bedziei sie nie wiele
    różnić od orygianłu:)

    Oczywiście tak mogło być juz teraz, ale nie jest, pytanie dlaczego ??

    Głównym powodem są nasze przekonania na temat szkoły, wystarczy zapytać kilkorro dzieci z róznego
    rodzaju szkół o ich opinie na temat szkoły, i zaraz słyszymy: ” szkoła jest głupia” “chodze bo musze”
    “rodzice mi kazali” ” byle do przekoczować do wolnego” “bo nauczyciel jest głupi” ” bo przedmiot jest nudny”
    w sumie to maż tak jeszcze długo i gługo, bo ile osób tyle negatywnych opnini na temat szkoły.
    W takim wypadku należy od zaraz od tej chwili, zmienić swoje przekonania na temat szkoły i co najważniejsze
    nie zmieniać ich tylko dla siebie ale przedstawiać je innym. Jeżeli sami będziemy pokazywac że szkoła nie jest
    jednak taka zła, ze w szkole można spędzić miło czas, że lekcje sa ciekawe,
    to po krótce zaczna zjawiać sie ludzie którzy zgodzą sie z naszymi poglądami i przyłączą sie do nas.
    A jak wiadmo w grupie siła :D I ta grupka osób bedzie rosła i rosła az w końcu nawet ludzie z największymi oporami
    zauważą że skoro inni mają fuun z chodzenia do szkoły to jak też moge mieć, przecież to jest takie łatwe i przyjemne.
    No i rzecz jasna od małego trzeba dawać dzieci przekonywac że szkoła to fajna zabawa, a nie przykry obowiązek.
    Jak zmieni sie nastawienie uczniów i nauczycieli to już 70% pracy za nami na drodze ku lepszej edukacji:D:D
    Jeżeli zmienią sie nasze przekonania na temat szkoły to nawet lekcja bez nowoczesnego sprzętu będzie bardziej inetersująca
    niż dotychczas.

    Teraz pozostaje tylko wprowadzić pozostałe zmiany czyli owe 30% ku lepszej edukacji.

    Te 30% to:

    - zmiana systemu kształcenia nauczycieli – położenie większego nacisku na procesy kształtujące rozwój ucznia, na wszelkiego rodzaju
    fobie i lęki które mogą zagrażać uczniom, oraz nauczyć ich instalowania dobrych przekonań
    - wprowadzenie dodatkowych przedmiotów:
    *jak sie skutecznie uczyć
    *inteligencja finansowa
    *inteligencja emocjonalna
    - usunąć zbedną teoriie która nam nie jest do niczego potrzbna na rzecz zajeć praktycznych,
    - więcej ruchu w szkole
    - zajęcia w plenerze
    ……..
    ……..
    ……..
    ……..

    w wykropkowane miejsca wstawcie to co uważacie za konieczne:D bo ja uważam że nadrzędną rzeczą którą trzeba zmienić to nasze przekonania na temat szkoły
    pozdrawiam

  23. Katarzyna mówi:

    Taka bardzo kolorowa refleksja na temat przyszłości :)

    Uczniowie muszą zrozumieć, że chodzą do szkoły nie tylko po to żeby chodzić, lecz także się czegoś nauczyć.
    Nie sztuką jest mieć świadectwo z paskiem, ściągając i kombinując na prawo i lewo, lecz mając nijaką wiedzę.
    Szkoła rozwija zainteresowanie i pasje ucznia, pomaga przygotować się do zawodu, do dorosłości.
    Uczeń powinien być przygotowany do nauki, w początkowych latach (przedszkole, 1-3).
    W tym czasie musi nauczyć się technik uczenia się i zapamiętywania, korzystania z źródeł informacji itp.
    W momencie kiedy uczeń wybierze własną, najbardziej skuteczną dla niego metodę nauki, zaczyna naukę właściwą…
    Program nauczania zostaje zmieniony, tak aby uczniowie nie uczyli się 3 razy tego samego tylko z innym poziomem trudności.
    Można podzielić przedmioty na 3 części, dzięki czemu uczeń pozna głębiej materiał, będzie więcej czasu na multimedialne prezentowanie niektórych zjawisk. Uczniowie widzący zjawiska w innym świetle niż podręcznikowe definicje, chętniej uczą się przedmiotów, przez co poziom nauki staje się coraz wyższy.
    Nauczyciele są bardzo zadowoleni z wyników swoich podopiecznych, więc organizują dużo zajęć praktycznych, wycieczek terenowych, wyjazdów na wykłady itp.
    Uczniowie rozumieją potrzebę nauki języków obcych i możliwości jakie daje ich znajomość.
    Częste wymiany, wyjazdy językowe, sprawiają że nauka języka staje się przyjemnością.
    Szkoły średnie nie dzielą się na lepsze i gorsze, każda jest najlepsza w swojej profesji.
    Uczniowie zawodówek uczą się swojego zawodu, poświęcając większość czasu na zajęcia praktyczne, mało na teorię.
    Nie uczą się zbędnych przedmiotów, odpowiednią wiedzę zdobyli już w młodszych latach, teraz uczą się tylko niezbędnych informacji.
    W technikach poziom nauczania radykalnie wzrósł. Nikt nie twierdzi, że jest to 4-letnie LO.
    Uczniowie przestają uczyć się schematów blokowych, z których większości rzeczy nie rozumieją. Mają uproszczoną zasadę działania konkretnych urządzeń, podzespołów itp. Lecz nie wkuwają niepotrzebnych informacji, których nigdzie nie wykorzystają.
    Większość czasu poświęcają na przedmioty zawodowe, które tak jak w innych etapach są świetnie prowadzone.
    Przygotowują się do studiowania, więc poznają trochę więcej przedmiotów niż zawodówki, przez co ich wiedza staje się bardziej rozległa.
    Siatka godzin jest przygotowana tak, żeby uczeń się nie przemęczał. Uczniowie technikum nie są traktowani jako gorsi i ci, którzy mogą posiedzieć dłużej, bo są w technikum.
    Egzamin zawodowy sprawdza praktyczne umiejętności uczniów. Zdecydowana większość zdaje go na wysokim poziomie, nie zdają ci, którzy zdać go nie chcieli.
    Technicy są świadomi, że po skończeniu szkoły mogą pracować na całkiem dobrych stanowiskach, ewentualnie na lepszych po studiach. Są traktowani jak specjaliści, więc zainteresowanie kierunkami technicznymi wzrasta.
    Uczniowie LO, nie uczą się ogólnie wszystkich przedmiotów, tylko swojego profilu. Rozszerzają wiedzę, która ich interesuje.
    Nie przygotowują się do wykonywania zawodu, lecz do studiowania ciekawych kierunków, z którymi chcą powiązać przyszłość.
    Absolutnie nie martwią się o poziom wiedzy z którym kończą szkołę. Wiedzą, że szkolą ich najlepsi specjaliści.
    Prócz zajęć wyłącznie związanych z kierunkiem/zawodem, uczniowie uczą się radzić sobie w przyszłości.
    Zajęcia praktyczne przygotowują ucznia do radzenia sobie w różnych sytuacjach życiowych.
    Dodatkowo uczniowie mają spory wachlarz zajęć poza lekcyjnych, obejmujących różne dziedziny życia.
    Uczniowie chcą się uczyć, zmieniają swoje podejście do życia, potrafią radzić sobie z problemami.
    Mamy minimalny odsetek samobójstw, przemocy i innych nagannych zachowań wśród młodzieży.
    Młodzi Polacy są bardziej cenieni na zagranicznym rynku pracy, już nie jako tania siła robocza, lecz poważni inwestorzy i biznesmeni.

    Pozdrawiam,
    Kasia

  24. Robert2 mówi:

    Jest już 2 Robertów, to nie ja napisałem:
    “Moja własna wizja edukacji w Polsce za 10 lat
    Jest niezwykle obiecująco optymistyczna: ”

    Teraz będę Robertem2.

    Do rzeczy.
    Trzeba, należy, po prostu wyjaśnić, zrobić rewolucję, jest oczywiste że itd. itd.

    Wiele razy rozmawiałem z różnymi ludźmi na różne tematy.
    Każdy na ogół wiedział co powinno być, co po prostu powinno się zrobić.
    To co jest po prostu jest też zwykle najtrudniejsze do realizacji.
    Bardzo to miłe, że szkoła powinna kreować atmosferę przyjaźni, tylko jak do tego doprowadzić.
    Napisać manifest? I co dalej? A jak go nikt nie przeczyta?
    Tablica podłączona do internetu.
    Czy ktoś sobie zdaje sprawę jak niesamowicie drogie są takie różne urządzenia.
    Wizje są piękne, ale może zejdźmy na ziemię.
    Hipnoza, manipulowanie mózgiem – po takiej nauce połowa uczniów będzie się nadawała do psychiatry.

    Niestety, absolutnie nic nie zastąpi dobrego wychowania w rodzinie, tylko tam może powstać ta atmosfera przyjaźni.
    I to powinien być początek, potem szkoła powinna oczywiście to wykorzystać.
    I oczywiście pod warunkiem, że nauczyciele też będą wychowani w takiej atmosferze.
    Proste?
    Niby proste.
    Tylko jak to zrealizować?

  25. Mariusz mówi:

    Witam Moja wizja edukacji za 10 lat
    Uczeń z radością i optymizmem idzie do szkoły, wie ze nauczy się coś nowego ciekawego oraz poszerzy swoją bazę wiedzy. Ne ma kłopotu z nauką bo zna i uczy się wszystkich technik szybkiej nauki, zapamiętywania, szybkiego, czytania fotoczytania map myśli itp. Idzie do szkoły z własnej woli sam odczuwa potzrebe rozwoju i wie ze szkoła mu w tym pomorze uczy sie najwięcej tego co kocha i jest jego pasją i tego co chce robic w przyszłości. Jest twórczy kreatywny pewny siebie i tego że ma wielki potencjał
    Nawyk samorozwoju i samodoskonalenia sprawia, że jest dobry w coraz to więcej rzeczach rozwija się w sporcie, muzycznie intelektualnie oraz emocjonalnie.
    Idąc na studia umie się uczyć błyskawicznie, oraz ma podstawy z przedsiębiorczości, komunikacji.
    W szkołach wykorzystywane są tablice interaktywne dzięki którym uczniowie przyswajają wiedzę szybko i nie nudząc się na lekcjach.
    Kadra pedagogiczna jest profesionalnie wyszkolona, starająca się wszczepić nawyk szybkiej nauki optymizmu i samorozwoju.
    W przedszkolach i klasach od 1-3 kładzie się nacisk na rozwój umysłu, kreatywności ucznia oraz uczy się technik pamięciowych, żonglowania i podstaw za pomocą zabawy. Wszczepia się tez pozytywne nastawienie do nauki, ze uczeń sam chce i z radością chodzi do szkoły.
    W podstawówce uczy się juz szybkiej nauki, czytania, fotoczytania, zachęca się do ćwiczenia i rozwoju, do czytania ksiązek oraz poszerzania swojej bazy wiedzy.
    są też zajęcia z kinezjologii edukacyjnej i szybkiej nauki języków
    W gimanzjum uczniowie mają juz nawyk samorozoju zaczynają odkrywać pasje a szkoła pomaga im je rozwijać, dając wsparcie i trenerów, organizując kółka i kluby. Uczniowie dalej ćwicza szybką nauke opanowując ją znakomicie. Poznają tez technologie informacyjną, skuteczne działanie, zarządzanie czasem mają prywatne zajecia z trenerami NLP i szybkeij nauki.
    Do liceum przychodzą z umiejętnością uczenia się, wielkim optymizmem i potencjałem chcąc jeszcze więcej się dowiedziec i nauczyć. skutecznie pracują w domu, mając plan na przyszłość. Uczą się tam inteligencji finansowej, e-binzesu,komunikacji, wzajemnego i szczęsliwego życia. Znajdują coraz więcej pasji i radości z uczenia się i życia. Mają wyznaczone cele do których szkoła ich przybliża, przygotowują się do studiów. Rozwijają swoje talenty poznają nowe dziedziny z wielką siłą pędza do przodu.
    Na studiach wykorzystują wiedzę z poprzednich lat i zabezpiczają sobie finanse maja pieniądze na rozwój.
    Piszą prace naukowe, tworzą nowe rzeczy stają się naukowcami, inżynierami wykorzystującymi obie półkule mózgu cały jego potencjał.
    Polska staje się najszybciej uczącym krajem posiadającym najwięcej inżynierów i naukowców dzięki czemu bardzo sie rozwija.
    Teraz jak zacząć???
    Myślę, że ci co znają swój potencjał i intresują się szybką nauką, samorowojem powinni udowadniać ze to wszystko jest prawdą i zarażac innych. Powinniśmy jeździć po szkołach i prezentowac techniki szybkiego czytania, techniki zapamietywania, zaczęcać do czytania ksiązek. Sprawić że i nauczyciele i uczniowie zachłysną się samrozwojem. Wtedy za 10 lat naprawde będzie inaczej. A więc zaczynajmy prowadzić serwisy internetowe, szkolenia itp. Uczniowie mogą zapropowac dyrekcji kupno odpowienicj ksiazek do biblioteki. Czasem jedna książka wystarczy zeby zmienic wszystko. Powoli małymi kroczkami chodźmy do przodu.
    Do dzieła

  26. Szkoła moim zdaniem od pierwszych klas powinna uczyć wchodzących tam uczniów szacunku do siebie i drugich . A nie ograniczenia, podporządkowania tylko z góry narzuconym normom , wejścia i bycia w odpowiednim reżimie – ustalonym z góry dla wszystkich .Także od samego początku uczyć szacunku i pomocy dla młodych ludzi pochodzących z rodzin ułomnych i wykoślawionych , których dzieci łatwo mogą i kierują się w stronę marginesu społecznego . A często są one silniejsze , będąc w wielu wypadkach niedowartościowane, starają się być przywódcami . Co odbija się niekorzystnie na innych – spokojnych ,wychowanych w warunkach bez rywalizacji , bardziej nastawionych na współpracę , życzliwość , pomoc innym. Ci ostatni są często wtedy zdominowani i czasem nawet ograniczani lub niszczeni przez grupy pochodzące trudniejszych rodzin lub dzielnic .
    W Anglii a myślę , że w większości zachodnich krajów już często na początku jest oddzielenie – przede wszystkim na zamożność i status społeczny (co moim zdaniem także wcale nie jest dobre) młodych ludzi do odpowiednich szkół .
    Ponieważ od jakiegoś czasu ( ponad 4 lat) już tu przebywam, spotykam się z opiniami kolegów w pracy na temat tutejszych szkół . Są one z reguły negatywne. Koledzy ci mówią , że ich dzieci w pierwszych klasach w ogóle niczego się nie uczą , tylko siedzą , bawią się .
    Są zdegustowani i myślą o powrocie do Polski – szczególnie ze względu na dobro ich młodych latorośli lub przenieść je do płatnych szkół . Są przekonani , że system w którym oni się wychowali był najlepszy i tak powinno się postępować z ich młodymi wychowankami . Ja też przyznam się , że tak myślałem . Dopiero po pewnych doświadczeniach i różnych sytuacjach w życiu zmieniłem zdanie . Ciekawe jest podejście w Chinach , gdzie jak słyszałem – wychowaniem dzieci zajmują się na początku dziadkowie , którzy już wiele przeżyli , są bardziej tolerancyjni do życia i spokojni ( słyszałem to wiele lat temu – i nie wiem , czy nadal to jest stosowane).
    W normalnej polskiej szkole powinno przede wszystkim moim zdaniem się położyć nacisk na dobro ucznia . Uczyć go indywidualnej wartości . Także dla innych , którzy są obok niego . Bez względu , czy zdobywają lepsze oceny , czy niższe . Uczyć także współpracy i życia w grupie jako kolektywie, gdzie każdy jest wartościową jednostką i ma prawo wnieść swój wkład do całości . Także powinno się uczyć delikatności i zrozumienia dla innego podejścia i widzenia Świata. Właśnie w ten sposób można pozwolić aby wyrosły talenty i rozwinęły się nieprzeciętne zdolności w młodych ludziach .
    Tutaj , mimo, że można mieć wiele zastrzeżeń i znaleźć niedociągnięcia – system uczy tolerancji w stosunku do innych , nie oceniania ich ze względu na wygląd , czy zachowanie .
    Często są to sporne sprawy , szczególnie dla wychowanych mimo wszystko w innej kulturze .
    Np. akceptacja homoseksualizmu (uważa się , że jeżeli pewien odsetek społeczeństwa się tak zachowuje , to ma do tego prawo i nie trzeba tego piętnować ) .
    Uważam , że powinno także bardziej zwracać uwagę na uświadomienie młodym ludziom na dobro człowieka – jako indywidualnej jednostki . I społeczeństwa jako zbioru tych indywidualnych części , w które wchodzą .
    Nauka powinna być przyjemna . I przedmioty które sprawiają trudności pewnym uczniom – przesunięte na później , lub nauczane w mniejszym lub łatwiejszym zakresie .

    Zasadniczo uważam , że największą uwagę powinno się zwrócić na wychowanie młodego pokolenia . Szczególnie ich wartości , które później wniosą w dalsze życie .
    Wiedza jest potrzebna , ale można ją zdobyć i zdobywać w każdym czasie , gdy się będzie tego pragnęło . Natomiast pewne wartości dotyczące charakteru ludzkiego sposobu patrzenia na życie i świat – mogą w dużym stopniu ograniczać możliwości w dalszym życiu .

    Krzysztof

  27. Paweł Szuba zyciedlasiebie.com.pl mówi:

    Witam. Są trzy rodzaje edukacji:
    1. Szkolna – uczy czytania ,pisania i matematyki
    2. Zawodowa – uczy jakiegoś zawodu
    3. FINANSOWA – UCZY JAK RADZIĆ SOBIE W ŻYCIU Z PIENIĘDZMI ŻEBY JE MIEĆ A NIE GONIĆ ZA NIMI CAŁYMI DNIAMI.

    Niestety na temat rozwoju FINANSOWEJ INTELIGENCJI nie mamy możliwości uczyć się w żadnej tradycyjnej szkole, dlatego tak niewiele osób osiąga w życiu PRAWDZIWA WOLNOŚĆ I NIEZALEŻNOŚĆ FINANSOWA.

    Moje motto brzmi:

    “STAŃ SIĘ ODPOWIEDZIALNY ZA SWOJE FINANSE BO W PRZECIWNYM RAZIE CAŁE ŻYCIE BĘDZIESZ WYKONYWAŁ POLECENIA INNYCH. MOŻESZ STAĆ SIĘ NIEWOLNIKIEM SWOICH PIENIĘDZY ALBO ICH PANEM”

    W XX wieku dzięki gwałtownemu rozwojowi techniki przeszliśmy od ery przemysłowej do ery informatycznej. Dla naszych dziadków i rodziców ważne było, aby chodzić do szkoły i uzyskiwać dobre oceny, a następnie zdobyć stabilną i dobrą pracę. Wielu z nich pracowało u jednego pracodawcy przez 20 – 30 lat. W latach 90-tych XX wieku poznaliśmy zupełnie nowe dla nas określenia, jak np.: redukcja etatów, zwolnienia zbiorowe, recesja. Nieliczni zrozumieli wtedy, że oprócz dobrej szkoły niezbędna jest również znajomość zasad rządzących ekonomią, jak również umiejętność postępowania z finansami. Pozostaliśmy jednak finansowymi analfabetami, ponieważ nasz system edukacyjny nadal pozostał w XIX wieku, nie zauważając zmieniającej się wokół nas rzeczywistości.

    Jeśli chcesz sie dowiedzieć więcej na temat FINANSOWEJ INTELIGENCJI zapraszam na moja stronę:

    http://www.zyciedlasiebie.com.pl

    i wejdź w zakładkę MOJA HISTORIA i uważnie przeczytaj CAŁY tekst a zwłaszcza historie o Billu i Edzie i jeśli Cię temat zainteresuje i będziesz chciał/a dowiedzieć sie więcej napisz do mnie e-mail.

    Pozdrawiam serdecznie
    Paweł Szuba
    http://www.zyciedlasiebie.com.pl

  28. TataMalucha tatamalucha.wordpress.com mówi:

    Witam.
    Przeglądnąłem wpisy i moja własna wizja modelu edukacji w Polsce za 10 lat najbardziej zbliżona jest do prezentowanej przez Karola.

    Może to nie jest dobre miejsce na pokazanie dlaczego według mnie jest tak jak jest obecnie. Otóż winny jest system i to nie jest kolejne ze stwierdzeń typu: “winni są ONI”. Piszę ten wpis pod wpływem obejrzanego materiału najpierw w telewizji a potem w internecie na temat legalnej sprzedaży środków psychotropowych w Polsce. Jest to o tyle związane z głównym tematem, że dotyczy kondycji psychicznej przyszłych rodziców – jeżeli zażywanie tych środków nie wyeliminuje ich z tej funkcji. Otóż dzisiejsi 18-stolatkowie mogą zupełnie legalnie kupić środki odurzające, nie mówiąc o dzieciach, które mogą zaopatrywać się w te środki przy pomocy starszych “kolegów”. Na jednym z filmów wypowiada się człowiek z laboratorium, który dokonywał analizy tych środków, przyznał – a zrobił to z wyraźnym trudem, że badane przez niego środki mogą być niebezpieczne a na pytanie czy poinformował o tym zlecającego badania – w tym przypadku dystrybutora tych specyfików – milczał mając bardzo nieciekawą minę. Na koniec wydusił, że “powinno się wycofać ze sprzedaży papierosy bo też są szkodliwe”. Otóż to, wiemy o czymś – w naszym przypadku o tym, że system edukacji jest zły, ale nic z tym nie robimy.

    Proponuję aby w tym miejscu skierować dalszą dyskusję raczej na praktyczne możliwości wdrożenia zaproponowanych zmian. Jak spowodować aby zaszły zmiany? Na pewno potrzebne będą działania ustawodawcze – jak spowodować aby skutecznie zaszły i by nie były torpedowane “brakiem pieniędzy”, “dziurą budżetową” czy tym podobnymi pseudo argumentami? Pod jakimi warunkami możliwe jest aby z miejsca tego bloga rozpocząć skuteczne działania faktycznie zmieniające sytuację? Może wypowie się ktoś kto praktycznie doprowadził do uruchomienia zmian w wyniku działań legislacyjnych – a jeśli nie ma tutaj takiej osoby, należy znaleźć kogoś takiego, kogo trzeba zapoznać z tematem i “wykorzystać” jego/jej doświadczenie do wprowadzenia tych zmian. Sam jestem od kilku miesięcy tatą malucha i będąc żywo zainteresowany poruszonym tematem zamierzam go śledzić i rozwijać na swoim blogu: http://tatamalucha.wordpress.com/
    Pozdrawiam

  29. Marcin ------ mówi:

    patrzysz na swioją3letnią córeczkę i myślisz,że ona pójdzie do szkoły?co ty masz w głowie,czy ty naprawdę masz tak wiernopoddańczą mentalność-po co szkoła,od czego jest homeschooling,nie posyłaj dziecka do szkoły-ucz je sama:)
    i ucz ludzi,że mają prawo nie posyłać dzieci do szkoły,szkoła publiczna,przymusowa,powszechna to przeżytek,teraz potrzebujemy nauki dobrowolnej,dla wolnych ludzi,zgodnej z zainteresowaniami i preferencjami,socjalizm już się skończył(dzięki Bogu!) ,ale wielu jeszcze o tym nie wie…

  30. Marcin ------ mówi:

    moja poprzednia wypowiedź była prywatna,teraz wypowiedź na konkurs.
    Głównym problemem systemu edukacyjnego w Polsce jest przymus i sterowanie odgórne.Odpowiedź na ten problem to usunięcie rządu z kierowania edukacją,radykalne i całkowite,likwidacja tzw,programów nauczania narzucanych przez kuratoria(a także samych kuratoriów) i zastąpienie ich programami autorskimi,prywatyzacja edukacji-radykalna i całkowita,upowszechnienie homeschoolingu,wolny rynek informacji i umiejętności,które mają stać się towarem kupowanym i sprzedawanym jak każdy inny towar,powiedzmy jak buty,i to bez wtrącania się państwa!Zmiana charakteru uniwersytetów z modelu zarządzania odgórnego na oddolny,studencinie powinni być-jak dotychczas niewolnikami profesorów,którzy nimi zarządzają(profesorowie studentami),ale pracodawcami profesorów,którzy ich zatrudniają kupując od nich informacje i umiejętności po cenie rynkowej,w średniowieczu były dwa główne modele uniwersytetu: Boloński(samorządowo-oddolny i bliski moim postulatom) i Paryski-odgórny.Czy słyszeliście o chińskich zbiorowych zakupach zwanych tuangou?Podobnie powinno być z edukacją-grupa ludzi o wspólnych zainteresowaniach powinna się zbierać(do czego świetnie posłuży internet),zatrudniać profesora/ów płacąc za jego usługi ze swoich funduszy organizacyjnych i uczyć się w takim systemie,to ukróci idiotyzmy zarządzania odgórnego raz na zawsze-nie będą dziekanaty mówiły studentom co mają robić tylko studenci będą mówili profesorom jakie informacje i umiejętności chcą kupić(w przybliżeniu bo oczywiście profesor więcej wie o tym co przydatne czy ciekawe w danej dziedzinie niż laik jeszcze jej nie znający)-takie coś nazywam -nawiązując do wspomnianego modelu Bolońskiego-bolonizacją uniwersytetów i edukacji-uważam to za absolutnie konieczne w Polsce i wszędzie na świecie.Przeciwnicy wolnorynkowej edukacji powiedzą,ze wyklucza ona słabszych ekonomicznie i tworzy coś w rodzaju nauki dwóch prędkości-jednej dla bogatych i drugiej dla ubogich,cóż,jest to skutek uboczny,ci pasywni,którzy nie chcą się uczyć bedą pracować w fabrykach,których właścicielami będą ci,którzy uczyć się chcieli-droga do osobistej zmiany będzie otwarta dla każdego a jeśli ktoś nie skorzysta to jego prywatna decyzja,róbmy swoje bez oglądania się to w długoterminowej perspektywie zmienimy całe społeczeństwo na aktywne i pomoże to wszystkim,aczkolwiek najpierw najaktywniejszym i najbardziej chętnym do nauki a pozostałym być może w następnym pokoleniu gdy ich dzieci zrozumieją co należało zrobić aby załapać się na pociąg z edukacyjną rewolucją.Te rozwiązania uważam za oczywiste i konieczne,aczkolwiek są,niestety(to nas opóźnia!) kontrowersyjne.Ludzie powinni od dziecka być uczeni,że mają prawo do wolności,własnych zainteresowań,kierowania sobą,rozwijania tego co ich pociąga i ciekawi.Należy ułatwić rozeznanie preferencji młodym ludziom przez szerokie inwestycje w poradnictwo zawodowo-edukacyjne,ograniczyć rolę państwowego ministerstwa edukacji do kontrolowania jakości przez organizowanie egzaminów zawodowych i certyfikowanie placówek edukacji i do tworzenia takiego poradnictwa(darmowe placówki poradnictwa psychologicznego w zakresie edukacji-testy psychologiczne predyspozycji zawodowych za darmo dla każdego),natomiast poza tym wara rządowi od nauki.Konieczny jest rozwój nauki online,internetowe kursy,uczelnie,platformy dla wymiany umiejętności zarówno w internecie jak i w klubach osiedlowych,edukacyjnych bankach godzin itp.,publikowanie informacji na zasadzie wolnego i otwartego źródła dla wszystkich chętnych-wzorem jest ruch wolnego oprogramowania,licencja GNU i manifesty Richarda Stahlmanna dotyczące wolnej wymiany,w jego przypadku chodziło o oprogramowanie,lecz podobna “kultura darów” powinna być rozwijana w każdej dziedzinie życia ze szczególnym uwzględnieniem zastosowań w edukacji.Tyle jeśli idzie o to,co trzeba zrobić w Polsce,ale jak to zrobić? Po pierwsze potrzebujemy do tego wielu stron internetowych i lokalnych klubów edukacyjnych,które powinny powstawać oddolnie-jakby ktoś słyszał o czymś takim w Krakowie lub chciał założyć można do mnie pisać na cheswaw@gmail.com :) ,Edward DeBono w książce “Naucz się myśleć kreatywnie” pisał o klubach ludzi myślących,powinny powstawać takie i podobne kluby zainteresowań i nauki,ja np interesuję się informatyką (jako początkujący),jeżeli ktoś jest chętny do wspólnej nauki np programowania w Pascalu i w C++ to zapraszam.Podsumujmy: zmianę społeczną musimy zrobić sami,nikt,a szczególnie rząd czy władze uniwersytetów ,nas w tym nie wyręczy,nie wiem w jakim miejscu będzie Polska za 10 lat,ale ja zamierzam do tego czasu wychylić kielich informatyki i kilka innych…:)
    pozdrawiam

  31. Marcin ------ mówi:

    jeszcze dwa słowa dodam:mamy obecnie 3 razy p-szkoła publiczna,przymusowa i powszechna,ja się przeciw temu buntuję-ma być dobrowolna,dla tych,co chcą i raczej prywatna/zdecentralizowana,ma być wiele ośrodków dyspozycyjnych w edukacji a nie jeden centralny,wychowanie dzieci należy do rodziców a nie do szkoły i nie do nauczycieli ani urzędników,niech żyje wolność!

  32. Marcin ------ mówi:

    Jeszcze dopowiem:każdy z moich czcigodnych przedmówców powinien mieć możliwość założenia własnej prywatnej szkoły,w której zastosuje swoje pomysły,szkoły które przetrwają tzn,którym ich klienci czyli uczniowie(lub-dla nieletnich-rodzice) będą skłonni zapłacić za takie programy będą przyczyną naszego wspólnego sukcesu,pozostałe niech upadną(dobór naturalny,wolna konkurencja),ci których na założenie większej szkoły nie stać niechaj uczą w domu swe własne dzieci(homeschooling)
    pozdrawiam

Skomentuj

Preview:

O jakich metodach i tematach chcesz wiedzieć więcej?

  • Dodaj nowa odpowiedz
Zobacz wyniki