Czytanie fotograficzne – odrzuć mity, poznaj fakty!
Ciekawe jest dla mnie to jak często pragniemy udowodnić sobie, że coś jest niemożliwe, tylko dla tego, że sami nie umiemy tego dokonać. Biblioteki całego świata pękają w szwach od książek, w których opisane zostało co i dlaczego jest niemożliwe, aż… Znajdzie się ktoś, kto nie czytał, nie słuchał i sam chce się przekonać jak jest naprawdę.
Na jednym ze szkoleń Richard Bandler opowiadał fascynującą historię byka Nandii. W Indiach znajduje się posąg byka, symbolizującego wierzchowca Śiwy. Jest to granitowy posąg, który oprócz tego, że jest otoczony czcią ma ciekawą właściwość. Posąg cały czas rośnie! Został zmierzony w latach 60 przez brytyjskich naukowców, a po 20 latach inna ekipa stwierdziła, że posąg jest 60 cm dłuższy i 60 cm wyższy. Kamienny posąg zrobił się większy, cały czas będąc w jednym kawałku! Wiesz, co na to naukowcy?
Dla niektórych ludzi, których znam czytanie fotograficzne wydaje się niemożliwe. Od lat 80 wokół fotoczytania narosło już tak wiele mitów i fałszywych przekonań, jak wokół chyba żadnej z metod uczenia się czy czytania. Część tych mitów powstała z interpretacji również naszych (nie zawsze w 100% precyzyjnych) twierdzeń w artykułach.
Zanim jednak wyrobisz sobie własne zdanie na ten temat, odrzuć mity i poznaj fakty.
Większość ludzi myśli, że czytanie z tempem jednej strony na sekundę to jakaś magia. Nazywają to tak, bo nie rozumieją mechanizmu działania i tego, że czytanie fotograficzne wykorzystuje naturalną zdolność mózgu do przetwarzania informacji poza świadomością.
Pojawia się także kilka często powtarzanych stwierdzeń, które przy bliższej perspektywie okazują się fałszywe.
Mit 1. Czytanie fotograficzne jest odmianą
pamięci fotograficznej.
Kiedy popatrzysz na jakiś obraz przez dłuższy czas, a potem zamkniesz oczy, w Twoim umyśle pozostanie ślad obrazu. Będziesz mógł odtworzyć go z mniejszą lub większą szczegółowością. Taki rodzaj pamięci nazywamy pamięcią fotograficzną (w odróżnieniu od czytania fotograficznego). Niektórzy ludzie, w tym także wybitni jak Napoleon Bonaparte, A. Mozart, N.Tesla, T. Roosvelt dysponują niezwykłą umiejętnoscią idealnego odtwarzania obrazów czy dźwięków z pamięci.
Nie ma to jednak większego związku z czytaniem fotograficznym. Podczas fotoczytania utrzymujesz specjalną ostrość widzenia, która poprzez peryferyjne komórki siatkówki wprowadza informacje poza świadomością do prawej półkuli mózgu. Oznacza to, że świadomie nie pamiętasz, co zawierał obraz czytanej kartki i dlatego nie ma mowy o korzystaniu z pamięci fotograficznej.
Informacje uzyskujesz dopiero podczas aktywacji, którą wykonujesz po okresie inkubacji (od 10 minut do 24 godzin). Podczas, gdy w pamięci fotograficznej obraz z informacjami możesz przywołać natychmiast po zobaczeniu.
Inne są zatem procesy, które zachodzą podczas pamięci fotograficznej i czytania fotograficznego. Jedynie nazwy sugerują podobieństwo.
Mit 2. Wystarczy przeczytać książkę fotograficznie
z tempem 25 000 słów na minutę, aby znać i pamiętać całą treść.
Kolejny mit mógłby przekonywać o idealnym zrozumieniu i zapamiętaniu po czytaniu foto.
Tempo 25 000 słów na minutę dotyczy jednego z ważnych etapów całej strategii, czyli kodowania informacji. Podczas niego tekst jest nieostry, aby informacje zakodowały się poza świadomością. Dopiero w kolejnym etapie, jakim jest aktywizacja uzyskujesz do nich świadomy dostęp.
Zapamiętanie po czytaniu strategią Zintegrowanego czytania (zawierającą czytanie fotograficzne) jest w wielu przypadkach wyższe niż przy czytaniu świadomym, ponieważ utrwalasz ślady pamięciowe, które się utworzyły wcześniej, zamiast dopiero je tworzyć.
Zrozumienie i zapamiętanie po czytaniu fotograficznym zależy także od celu, który wyznaczasz wcześniej. To od Ciebie zależy, jakie informacje potrzebujesz i na jakim poziomie szczegółów chcesz się poruszać. Im lepiej określisz cel, tym precyzyjniejsze zrozumienie osiągniesz w trakcie aktywacji informacji.
Mit 3. Czytanie książek o danej umiejętności wystarczy,
aby się jej nauczyć.
Czytanie fotograficzne wspomaga uczenie się i doskonalenie umiejętności. Samo jednak czytanie o komunikacji, sprzedaży, szachach, językach obcych, całkach nie wystarczy, aby opanować daną umiejętność. Możesz jedynie wprowadzić do pamięci mnóstwo informacji, które staną się fundamentem teoretycznym umiejętności.
Tylko poprzez działanie po czytaniu fotograficznym jesteś w stanie zaktywizować informacje potrzebne do wykonywania danej umiejętności. Aktywujesz lepszą komunikację poprzez rozmowę z kimś, sprzedaż przez spotkanie z klientem, język obcy przez mówienie czy pisanie w danym języku, całki przez rozwiązywanie zadań. Nie ma innej drogi do nauki umiejętności niż jej wykonywanie.
To najlepsza aktywacja, jaka istnieje!
Dzięki czytaniu fotograficznemu możesz przyspieszyć naukę umiejętności i ułatwić sobie zadanie, pozwalając aby wiedza aktywowała się spontanicznie podczas działania. Jednak to Ty działasz najpierw i pozwalasz sobie uruchamiać wszystkie potrzebne do tego zasoby.
Podczas czytania fotograficznego nic nie dzieje się samo. To nie magiczny proszek!
Nauka czytania fotograficznego jak każdej strategii wymaga czasu i przestawienia się na nowy sposób pracy z tekstem. Potrzebna jest otwartość i sprawdzanie efektów aktywacji w różnych kontekstach życia.
Mit 4. Tajemnice czytania fotograficznego
mogą poznać tylko wybrańcy.
Niewielu ludzi w Polsce zajmuje się badaniem i rozwojem fascynującej możliwości mózgu do kodowania informacji poza świadomością. Stosunkowo niewielu korzysta z metod czytania fotograficznego do własnego rozwoju.
Niewielu, bo…
Czytanie fotograficzne nie jest dla każdego.
Z pewnością nie jest dla tych, którzy nie potrafią otworzyć się na nowe doświadczenia, eksperymentować i bawić się. Nie jest dla ograniczonych własnymi schematami myślenia, którzy boją się wyjść z klatki aktualnych przekonań. I na pewno nie jest dla tych, co drżą przed myślą: “A co jeśli okaże się, że jestem genialny?”
Czytanie fotograficzne jest za to dla ludzi otwartych na eksperymenty, gotowych coś sprawdzić, zanim uznają to za bardziej lub mniej możliwe. Ten rodzaj czytania jest idealny dla ciekawych siebie, badaczy swojego potencjału i gotowych przekraczać strefę własnego komfortu.
Jeśli jesteś ciekawy świata, otwarty i lubisz nowe wyzwania to czytanie fotograficzne jest dla Ciebie.
Mit 5. Podczas czytania fotograficznego
tracisz całą przyjemność z czytania.
Czytanie fotograficzne doskonale sprawdza się do książek, z których wiedzę chcesz zastosować bezpośrednio w działaniu. Będą to książki rozwojowe, popularnonaukowe, poradniki, słowniki itd.
Rzadko stosuje się czytanie fotograficzne przy lekturze beletrystyki czy poezji. Po prostu nie ma takiej potrzeby.
Gdy czytasz dla własnego relaksu i komfortu to chcesz, aby książka nigdy się nie skończyła. Pozwalasz sobie czytać w takim tempie jak chcesz.
Na tym także polega elastyczność w czytaniu i nauce. Znając różne metody czytania, możesz zwalniać, przyspieszać, czytać w różny sposób i na różnych poziomach nabywać informacje. Do różnych celów stosujesz różne techniki czytania. Masz wybór.
Gdy czytasz tradycyjnie to jaki masz wybór? Wolno albo wolniej.
Elastyczność jest jedną z cech decydujących o sukcesie w nauce i w życiu. Dlatego warto uczyć się nowych rzeczy i sprawdzać w praktyce inne podejścia niż te, które już znasz. Szczególnie, jeśli te, które masz nie działają dla Ciebie tak jak byś sobie życzył.
Tymczasem w Indiach każdego dnia mnisi smarują posąg Byka Nandi specjalnym olejem i wierzą, że urośnie. Naukowcy są bezsilni wobec tego fenomenu i tłumaczą go masową hipnozą. Ciekawe jest to, że twierdzą to Ci sami naukowcy, którzy nie wierzą w hipnozę!
Jest wiele rzeczy, które łatwo nazwać niemożliwymi. A jednak się dzieją! Każdy wie, że mózg jest genialny i że nie mamy pojęcia, jakie zagadki jeszcze w sobie kryje, a jednocześnie mówi się, że nie jesteśmy w stanie kodować informacji w tak dużym tempie.
Jest tylko jedna rzecz, jaką możesz zrobić! Wyjdź poza strefę komfortu i odważ się na więcej. Sprawdź to sam! Mówię Ci: “naprawdę warto!”.
Przeczytaj także inne artykuły o czytaniu fotograficznym:
“3 niezwykłe możliwości, które daje tylko fotoczytanie”
“Dla kogo czytanie fotograficzne jest najlepsze?”




nie, sty 3, 2010 Kasia Szafranowska
Czytanie, Magia Czytania, Produkty